„Balladyna” – streszczenie Aktu V

<<powrót – Balladyna – omówienie lektury
<< Streszczenie – akt IV

Scena 1

Goplana zdaje sobie sprawę z tego, że jej ingerencja w świat rzeczywisty doprowadziła do tragedii. Postanawia się ukarać i opuścić krainę nad Gopłem. Wyrusza na wygnanie wraz z Chochlikiem i Skierką. Wykorzystuje do tego odlot żurawi.

Scena 2

Scena pod Gnieznem. Do Kirkora wraca posłaniec. Jego zadaniem było przyprowadzenie Pustelnika, by po zwycięstwie Kirkora mógł objąć tron. Posłaniec informuje, że Pustelnik nie żyje – został powieszony na gałęzi obok swej chaty.

Scena 3

Balladyna nie jest pewna zwycięstwa, Kostryn ją uspokaja. Przekonuje ją, że ona nie może wziąć udziału w bitwie. Pod nieobecność Kostryna Balladyna kupuje od lokalnej znachorki truciznę. Zwycięża armia Kostryna, Kirkor ginie w czasie walki. Mieszkańcy Gniezna witają swojego nowego władcę chlebem i solą. Balladyna na znak, że obejmie władzę razem z Kirkorem (odda mu nie tylko połowę rządów, ale i serce) kroi chleb nożem i połowę oddaje Kostrynowi. Ważne, że kroi go nożem, którego jedną stronę natarła trucizną.

Scena 4

Nad Gnieznem pojawiają się burzowe chmury.

Tradycja nakazuje, że nowy władca przed odpoczynkiem i ucztowaniem musi wydać wyroki w aktualnie toczonych sprawach. Balladyna zamierza być dobrą królową, więc się zgadza. Zanim dochodzi do sądu, Kirkor pada na ziemię nieżywy.

Pierwszym oskarżycielem jest lekarz, który jest przekonany, że Kostryn nie umarł śmiercią naturalną, tylko został otruty. Dowodem są wybroczyny na jego ciele. Nie wiadomo, kto dokonał zamachu, ale wyrok musi zostać wydany – Balladyna skazuje mordercę na śmierć.

Drugim oskarżycielem jest Filon, który twierdzi, że znalazł w lesie zamordowaną kobietę. Tu również sprawca nie jest znany, ale wyrok musi zostać wydany – i tym razem mordercę Balladyna skazuje na śmierć.

Trzecia przychodzi Wdowa, która skarży się na złe traktowanie przez córkę. Wyjawia, że córka się jej wyrzekła. Kobieta nie widzi, więc we władczyni nie rozpoznaje Balladyny. Gdy dowiaduje się, że karą za wygnanie matki jest śmierć, chce wycofać zeznania. Prawo jednak tego zabrania. Wdowa musi wyjawić imię swojej córki, ale za bardzo ją kocha, by skazać ją na cierpienie. Wdowa zostaje poddana torturom, ale nawet wtedy nie wyjawia tożsamości córki. Wskutek tortur ginie. Wyrok dla wyrodnej córki – śmierć.

W tym momencie piorun trafia Balladynę i kobieta umiera. Przyroda wykonuje wyrok na morderczyni. Wyrok wydała na siebie sama winowajczyni – w ten sposób sprawdzają się słowa Goplany i Pustelnika, którzy przepowiedzieli Balladynie śmierć od ognia niebieskiego.

<<powrót – Balladyna – omówienie lektury

%d blogerów lubi to: