„Pan Tadeusz” – Księga III (streszczenie)

<< Pan Tadeusz – opracowanie

<< Pan Tadeusz – Księga II – streszczenie

Hrabia jadąc do dworku, ponownie zagląda do sadu, by przyjrzeć się Zosi. Zakrada się do niej. Wydaje mu się, że jest piękna niczym nimfa, w myślach przypisuje jej niezwykłe cechy. W końcu pyta ją, czy została ukryta w tym ogrodzie przez zazdrosnego mężczyznę i oferuje jej pomoc. Wydaje mu się niesamowita, piękna, oryginalna. Zosia jednak prosi go o to, by zapędził drób na miejsce, bo go spłoszył. Wtedy Hrabia jakby budzi się, dociera do niego, że ma przed sobą zwykłą, prostą dziewczynę.

Odchodzi czym prędzej i zauważa w lesie wiele postaci ubranych na biało. Jest świadkiem grzybobrania – zwyczaju, którego nie zna.

Wszyscy dybią na rydza; ten wzrostem skromniejszy
I mniej sławny w piosenkach, za to najsmaczniejszy,
Czy świeży, czy solony, czy jesiennej pory,
Czy zimą. Ale Wojski zbierał muchomory.
Inne pospólstwo grzybów, pogardzone w braku
Dla szkodliwości albo niedobrego smaku,
Lecz nie są bez użytku: one zwierza pasą
I gniazdem są owadów i gajów okrasą.
Na zielonym obrusie łąk, jako szeregi
Naczyń stołowych sterczą: tu z krągłymi brzegi
Surojadki srebrzyste, żółte i czerwone,
Niby czareczki różnym winem napełnione;
Koźlak, jak przewrócone kubka dno wypukłe

Lejki, jako szampańskie kieliszki wysmukłe,
Bielaki krągłe, białe, szerokie i płaskie,
Jakby mlekiem nalane filiżanki saskie,
I kulista, czarniawym pyłkiem napełniona
Purchawka, jak pieprzniczka;

Telimena nie bierze udziału w grzybobraniu, tylko udaje się w ustronne miejsce, zwane „Świątynią dumania”. W jej stronę zmierza Tadeusz, ale ubiega go Sędzia, który chce porozmawiać z Telimeną. (Pamiętajmy, że Sędzia nie wie o tym, że Telimena flirtuje z Tadeuszem.) Mówi jej, że dostał informację od swojego brata, ojcaTadeusza, że ten chciałby, aby Tadeusz ożenił się z Zosią, podopieczną Telimeny. Kobieta jest wzburzona, ale nie może zdradzić prawdziwego powodu. Mówi, że fakt, że ojciec Tadeusza płaci na utrzymanie Zosi za dawne winy (Jacek Soplica zamordował Stolnika Horeszkę, czyli dziadka Zosi), nie oznacza, że ją kupił. Sędzia spłoszony wspomina, że może w takim razie trzeba ożenić Tadeusza z córką Podkomorzego. Po krótkiej rozmowie Telimena łagodnieje i zgadza się, by poczekać z decyzjami.

«Ja nic nie rekuzuję, braciszku, pomału!
Sam mówiłeś, że jeszcze za wcześnie — zbyt młodzi, —
Rozpatrzmy się, czekajmy, nic to nie zaszkodzi,
Poznajmy z sobą państwo młodych, będziem zważać;
Nie można szczęścia drugich tak na traf narażać.
Ostrzegam tylko wcześnie: niech brat Tadeusza
Nie namawia, kochać się w Zosi nie przymusza;
Bo serce nie jest sługa, nie zna co to pany,
I nie da się przemocą okuwać w kajdany»

Sędzia odchodzi i do Telimeny podchodzi Hrabia, który do tej pory szkicował ją z ukrycia. Pokazany obrazek staje się pretekstem do rozmowy o sztuce. Telimena śmieje się, że nawet najzdolniejszy malarz nie ma czego szukać w Soplicowie, bowiem prawdziwym krajem artystów są Włochy. Obydwoje zaczęli śmiać się z kraju ojczystego. Rozmowie pełnej zachwytów nad zagranicą przysłuchiwał się Tadeusz. Nudził się. W pewnym momencie Telimena z Hrabią zaczęli wychwalać gaje oliwne, aloesy, cyprysy i wtedy chłopak odezwał się, nie rozumiejąc, w czym lepsze są wymienione rośliny od litewskiej przyrody.

«Nasz malarz Orłowski,
Przerwała Telimena — miał gust soplicowski.
(Trzeba wiedzieć, że to jest Sopliców choroba,
Że im oprócz ojczyzny nic się nie podoba
).»

Wtedy Tadeusz zwraca ich uwagę na piękno nieba, na różnorodność chmur (niebo nie jest tylko niebieskie jak we Włoszech, każda chmura jest inna) – tutaj zastosowano bardzo dużo porównań. Rozmowę przerywa dzwon z dworu, sygnał do powrotu. Telimena daje Hrabiemu niezapominajkę, którą ten przyczepia do marynarki. Tadeuszowi daje w tajemnicy kluczyk i liścik.

Tadeusz i Hrabia,
Obadwa radzi z siebie, obadwa szczęśliwi,
Obaj pełni nadziei, więc niegadatliwi.
Hrabia na kwiatek dumne opuszczał wejrzenie,
A Tadeusz ukradkiem spozierał w kieszenie,
Czy ów kluczyk nie uciekł?

Obydwaj panowie powoli zakochują się w Telimenie.

Trwa obiad, gdy do środka wbiega gajowy z informacją, że niedźwiedź wyszedł z matecznika. Postanowione: o świcie pod wodzą Wojskiego ruszają na polowanie.

Pytania do księgi III

Streszczenie Księga IV >>

<< Pan Tadeusz – opracowanie

Najlepsze notatki i opracowanie do Pana Tadeusza na sklep.polonistka.net